Czy warto inwestować w nieruchomości teraz

Dlaczego warto inwestować w nieruchomości?

Nieruchomości z dnia na dzień przybierają na wartości – właściwie tym zdaniem można zakończyć dyskusję na temat sensu inwestowania w domy, mieszkania czy budynki gospodarcze. Wiemy, że jesteście Państwo ciekawi aspektów finansowych tego przedsięwzięcia, dlatego postanowiłam napisać ten krótki artykuł. Dlaczego warto inwestować w nieruchomości? Czy to inwestycja, która zawsze się zwraca?

Sens inwestycji jest wielki, jeśli mamy do dyspozycji pieniądze. Zazwyczaj wygląda to w ten sposób, że inwestor kupuje mieszkanie, a następnie je wynajmuje. Mimo, że zainwestował w nieruchomość około 200 000 złotych, to odbija sobie te pieniądze poprzez pobieranie czynszu za wynajem. Zazwyczaj wynajem przynosi na czysto za kawalerkę od 500 do 900 złotych. Cała inwestycja zwraca się zatem po 20-30 latach. Czy jest sens inwestowania w jedno mieszkanie? Oczywiście, że tak, ale większość inwestorów od razu próbuje wykupić całe kamienice. Nawet jak zaciąga się na niego kredyt, to i tak nie trzeba się martwić o jego spłatę, bo rodziny mieszkające w bloku chcąc, czy też nie spłacają za inwestora kredyt w postaci wspomnianego wcześniej czynszu za wynajem.

Ile potrzebujemy pieniędzy na inwestycje w nieruchomości? Nie oszukujmy się – jeśli nie mamy grosza przy duszy to o inwestycji możemy co najwyżej zapomnieć. Nieruchomości nie są tanie, dlatego potrzebujemy minimum 200 000 złotych wkładu własnego. Nie radzi się zaciągania kredytów na takie inwestycje, bo same odsetki są w stanie nas zjeść. Powinniśmy inwestować tylko swoje fundusze. Często właściciele sporych firm decydują się na taki krok. Inwestycja własnych funduszy to gwarancja czerpania zysku z mieszkania przez kilkadziesiąt lat. W poniższym filmie prezentowany jest jednak sposób na inwestowanie w nieruchomości dzięki zaciągniętym kredytom. Warto zauważyć, że aby zacząć działać w branży mieszkań na wynajem należy już posiadać pewną, całkiem sporą zdolność kredytową, czyli zarabiać miesięcznie grubo powyżej średniej krajowej. Wyliczenia podane w filmie wyglądają trochę nierealistycznie, ale być może jest to możliwe. Dla mnie jednak posiadanie kilku kredytów na karku nie pozwoliłoby w nocy spać spokojnie.

Jak to wygląda w praktyce? W praktyce inwestycja w nieruchomości wygląda tak, że kupujemy kamienicę mieszkalną, szeregówkę lub kilka mieszkań i wynajmujemy je innym ludziom. Miesięcznie możemy zarobić z 10 mieszkań nawet 10 000 złotych. W skali rocznej daje nam to 120 000 złotych, a po około 10 latach stajemy się milionerami. Pod warunkiem, że raty kredytów nie wzrosną i zawsze będziemy mieli pełny zestaw lokatorów w naszych mieszkaniach. Wszystko więc trzeba sobie bardzo dokładnie rozplanować przed podjęciem decyzji inwestowania w mieszkania na wynajem. Nawet jeśli zdecydujemy się pozbyć nieruchomości, to mamy szansę sprzedać ją nawet za 30% wyższą cenę, niż ta za którą ją kupiliśmy. Reasumując: Czy warto zatem inwestować w nieruchomości? Oczywiście, ale pod warunkiem dokładnego rozplanowania inwestycji i określenia na ile jesteśmy sobie w stanie pozwolić. A ku przestrodze polecam przeczytanie kilku artykułów:

http://samcik.blox.pl/2014/03/Deweloper-splajtowal-a-klientka-zostala-z.html
http://samcik.blox.pl/2014/03/Chce-splacic-dlugi-sprzedajac-mieszkanie-Ale-bank.html
http://samcik.blox.pl/2011/05/Od-milionera-do-zera-Jak-wpasc-w-petle-dlugow.html
http://samcik.blox.pl/2013/07/Kupil-mieszkania-pod-wynajem-za-kredyt-we.html

Żeby jednak nie popadać w zbytnio minorowy nastrój polecam też lekturę tego artykułu, w którym o swojej inwestycji opowiada zwolennik kupna tanich mieszkań, wykonywania lekkiego ich remontu, a następnie jak najszybszej odsprzedaży po wyższej cenie. Opisywane w artykule mieszkanie zostało kupione za cenę 12000 zł w mocno zrujnowanej kamienicy. Tak więc, jak się okazuje można inwestować nawet z kwotą 20000 zł. Jednak takich okazji na rynku mieszkań jest raczej niewiele. Wspomniane mieszkanie za 12000 zł zostało po kilku miesiącach sprzedane za 24000 zł, a zysk na czysto (po odjęciu kosztów remontów, czynszu, zaświadczeń, notariusza i prowizji agencji nieruchomości) wyniósł ponad 8600 zł. Myślę, że posiadając pewne wolne środki można próbować swoich sił w takim modelu biznesowym, zwłaszcza jeśli potrafi się własnoręcznie wykonać w kupionym mieszkaniu pewne prace remontowe, aby poprawić jego atrakcyjność, a co za tym idzie maksymalnie zwiększyć cenę odsprzedaży.

Przeczytaj także: